Podjęłam próbę zrobienia wianka świątecznego na drzwi. Miał być z masy solnej suszonej na powietrzu. Prawie miesiąc czekał na wykończenie.
Dawno temu suszyłam pigwę w plasterkach, teraz ją znalazłam i trafiła na wianek razem z gwiazdkami anyżu.
Z rozpędu powstał jeszcze jeden wianuszek.
I jeszcze jeden, według mnie srebrny, według rodziny ... komunijny :)
Mała zawieszka, może być na klamkę.
Pierwsze wianki na drzwi za mną. Proste i skromne, za rok, mam nadzieję, będą bardziej okazałe.
Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie.



































